Kuźna Raciborska
::: Rudzka Jesień

W ostatni, jeszcze letni weekend, odbył się festyn pod hasłem Rudzka Jesień. Został zorganizowany z okazji dożynek diecezjalnych, 65-lecia istnienia chóru im. Juliusza Rogera oraz 10-lecia współpracy czeskich Bolatic i Rud. - Specjalnie na festyn ściągnęłam rodzinę z Niemiec – mówi pani Maria.

Bawili się dwa dni i dwie noce

W piątek, w przeddzień dwudniowego festynu, rudzcy samorządowcy wraz ze szkołą zorganizowali centralne obchody współpracy polsko-czeskiej. O tym wydarzeniu szczegółowo pisaliśmy wcześniej.

W sobotę o godzinie 16.00 w namiocie biesiadnym rozpoczął się dwudniowy festyn. W rolę konferansjera wcielił się przewodniczący Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej, Manfred Wrona. Przez pierwszą godzinę zebranych gości, przede wszystkim dzieci, zabawiał iluzjonista MARIO, który przeniósł wszystkich do krainy magii i czarów. W pewnym momencie do zabawy włączył się również przewodniczący Wrona, który postanowił zademonstrować swoją karcianą sztuczkę. - Przypomniałem sobie trik z lat młodości. Poprosiem iluzjonistę, żeby wybrał kartę i powiedział, w której kolejności wyciągnę mu ją z talii. Chciał, bym jako siódmą wyciągnął dziewiątkę pik, więc bez większego problemu to zrobiłem. Szczegółów nie zdradzę – mówi tajemniczo Wrona.

Kolejnymi punktami festynu były występ śląskiego kabaretu TO NIE MY, który przedstawił program Ślonsku Mój Ślonsku, cóż żech Ci zawinioł oraz blok programowy związany z jubileuszem 65-lecia istnienia chóru im. Juliusza Rogera. Prezentację chóru zakończył występ Katarzyny Spyry, która wykonała 2 utwory swojego ojca, Grzegorza Spyry z kabaretu ,,ANTYKI”. Wieczór zarezerwowany był na zabawę taneczną, która trwała aż do godz. 1.00 w nocy i odbyła się pod hasłem ,,Z muzyką i piosenką czeską przy biesiadnym stole”. Do tańca grał czeski zespół ,,KLASIK”.

Podczas festynu gminę Kuźnia Raciborska reprezentowali burmistrz Rita Serafin i przewodniczący Manfred Wrona oraz wiceburmistrz Bogusław Wojtanowicz. Ze starostwa powiatowego obecny był wiceprzewodniczący rady, Adrian Plura. Na festynie gościł również poseł Henryk Siedlaczek.

Kolejny dzień obchodów Rudzkiej jesieni rozpoczęła dziękczynna mszą św. dożynkowa pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji gliwickiej, ks. Gerarda Kusza. Bezpośrednio po mszy orkiestra dęta poprowadziła barwny korowód pod namiot biesiadny. Tam przeprowadzono konkurs koron i kielichów dożynkowych. Do rywalizacji stanęło blisko 20 dzieł wykonanych z rolniczych plonów. Wybór najlepszej korony nie był łatwy, jednak komisja konkursowa pod przewodnictwem ks. dyr. Jana Rośka ogłosiła werdykt: I miejsce korona gospodyń z Nowej Wsi, II miejsce korona gospodyń z Ziemięcic, a III miejsce zdobyła korona z raciborszczyzny, z sołectwa Jankowice.

Program artystyczny rozpoczęli rudzcy gimnazjaliści spektaklem ,,Bajka nad bajkami – Królewna Śnieżka i 7 krasnoludków”. W dalszej części festynu z blisko godzinnym programem wystąpili mieszkańcy czeskich Bolatic. W repertuarze znalazł się pokaz umiejętności seniorek, oraz … męskich mażoretek. Swoje wdzięki zaprezentowali m.in. starosta Bolatic i szefowie wielu organizacji i instytucji. Równie atrakcyjnie wyglądał program w wykonaniu seniorek – zebrani mogli podziwiać m.in. taniec brzucha. Następnie, za sprawą koncertu ,,Muzyka z tamtych lat” w wykonaniu Magdaleny Wrony, Dominiki Zawady i Karoliny Wojtaszek, goście festynu zostali przeniesieni w czasie o kilkadziesiąt lat wstecz. Dziewczyny bisowały 2 razy.

Po ich występie klimat w namiocie zmienił się na biesiadny, bowiem zagrał zespoł DUO FENIKS. Kolejną zmianę stylistyki zafundowała afrykańskiej grupa JAMBO AFRICA. Na parkiet wylegli niemal wszyscy uczestnicy imprezy. Trzydniową Rudzką Jesień zakończyła Dyskoteka pod gwiazdami. Zabawa trwała do północy.

Nie tylko starosta był pod wrażeniem

Rudy i czeskie Bolatice obchodzą 10-lecie współpracy partnerskiej. W piątek zaczęła się trzydniowa, rudzka część jubileuszowych uroczystości. – Tak mi się udzieliła serdeczność, która jest między wami, że aż żal będzie stąd odjeżdżać – zwrócił się do polsko-czeskich partnerów starosta Adam Hajduk.

Współpraca Rud z czeskimi Bolaticami rozpoczęła się w 2000 r. Ze strony polskiej odpowiedzialny jest za nią przewodniczący Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej, Manfred Wrona, a z czeskiej starosta Herbert Pavera, który uczestniczył w obchodach jubileuszu.

Uroczystość rozpoczęła się w piątek od nabożeństwa w rudzkiej bazylice. Następnie goście i gospodarze przeszli do gmachu szkoły im. Jana III Sobieskiego w Rudach, gdzie odbyła się okolicznościowa akademia. To, że strony wyrażają wolę dalszego rozwijania partnerskich kontaktów i pogłębiania przyjaźni, nie budziło wątpliwości. Ciepłym i serdecznym słowom nie było końca. – Współpraca to już nieaktualne słowo. My po prostu ze sobą żyjemy – zauważył poseł Henryk Siedlaczek. – Myślimy tak samo i staramy się tak samo. Ta przyjaźń jest tak silna, że jeszcze niejeden jubileusz przed nami – zapewniła z kolei burmistrz Rita Serafin.

Przec cały czas trwania uroczystości podkreślano fakt, że pierwsze kontakty między przedstawicielami obydwu stron miały miejsce na gruncie szkolnym. Początek nie wróżył jednak tak długoletniej współpracy, bo kiedy delegacja szkoły podstawowej z Rud przyjechała do Bolatic, okazało się, że tamtejsza dyrekcja i nauczyciele niewiele wiedzieli o pomyśle, co zresztą zręcznie przez długi czas ukrywali. – Z oddolnego ruchu zrodziła się trwała wpółpraca, która stopniowo wchodziła na kolejne poziomy i zataczała coraz szersze kręgi – zaznaczył radny powiatu Adrian Plura, który jest jednocześnie dyrektorem szkoły w Rudach.

– Największą nagrodą za 10 lat ciężkiej pracy była chwila, kiedy dzieci z Bolatic, które spędzały u nas wakacje, płakały przy pożegnaniu jak bobry. Tak im się u nas podobało, że nie chciały wracać – wspominał przewodniczący Manfred Wrona. Po przemówieniu on i starosta Herbert Pavera uścisnęli się serdecznie w geście przyjaźni. – Jestem pod wrażeniem. Łatwo coś zacząć, ale trudniej kontynuować przez tyle lat – podkreślił starosta Adam Hajduk. – Tak mi się udzieliła atmosfera tej uroczystości, że aż żal będzie odjeżdżać. Z tego co wiem, jeszcze wiele atrakcji przed wami – dodał.

Starosta nie mylił się. Po uroczystej akademii goście przeszli do starego opactwa, które kubaturą dorównuje Zamkowi Królewskiemu w Warszawie. Efekt prac zmierzających do przywrócenia opactwu dawnego blasku barwnie przedstawił gościom ks. Jan Rosiek, dyrektor pocysterskiego zespołu klasztorno-pałacowego.

Ciag dalszy obchodów 10-lecia współpracy połączony jest z festynem, który odbywa się dzisiaj w Rudach.

MaS

Opr. MaS


WAW,29-09-2010
Galeria: Rudzka Jesień
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazek   
  :::  drukuj  :::  wyślij znajomemu  :::  
pigułka
pigułka
zapowiedzi
Portal www.goraciborz.pl wykorzystuje pliki cookies, czyli tzw "ciasteczka". W przypadku braku akceptacji korzystania z plików cookies prosimy o opuszczenie strony.
Zamknij