Powiat
::: Dzieje zamku w Raciborzu

Początki raciborskiego zamku nikną w mrokach dziejów. Nie brak literackich doniesień, z których wynika, że budowla ma swoje korzenie w starożytności. Słynny polski poeta i pisarz Wespazjan Kochowski, kreśląc relację z wyprawy wiedeńskiej króla Jana III Sobieskiego, pisze o wjeździe monarchy, 24 sierpnia 1683 r., do Raciborza: - kędy niegdyś była stolica Kwadów, a później siedziba książąt polskich z krwi.

Starożytny rodowód

Nazwę Racibórz nosił pierwotnie gród na Ostrogu, a później lokacyjne miasto na lewym brzegu rzeki. Kochowski nie wzmiankuje, skąd zaczerpnął wiadomość o stolicy Kwadów. Historykiem nie był, a nawiązanie do nich może więc być przykładem sarmackiej maniery, nakazującej doszukiwać się polskim autorom tego okresu starożytnej genezy wszelkich opisywanych miejsc i zjawisk.

Trzeba jednak przyznać, że Kochowski, noszący zaszczytny przydomek Historiographus privilegiatus króla Sobieskiego (mianowany pierwszym wśród historiografów), konsekwentnie lansował Racibórz jako niegdysiejszą stolicę antycznego ludu. Oto bowiem w wydanym w 1684 r. poemacie pt. „Dzieło boskie albo Pieśni Wiednia wybawionego” pisze, iż król „mało bawiąc” w Tarnowskich Górach ruszył: - kędy Kwadzi swą w Raciborzu stolicę miewali. Później tropem Kochowskiego podążył niemiecki regionalista F.A. Larisch, który uważał, iż o Raciborzu wspomina sam słynny astronom, matematyk i geograf Klaudiusz Ptolemeusz (100-198). Ślad tej hipotezy znajdujemy u Władysława Zielińskiego, który w 1889 r. wydał drukiem dziełko pt. „Szląsk (pruski) słowem i ołówkiem na podstawie najnowszych źródeł przedstawiony”. Czytamy w nim: - Według hr. Larischa, Racibórz za Ptolemeusza był już znany pod nazwą Eburium, jako stolica Buriów z plemienia Swewów . Nazwa ta przypuszczalnie przez później tu zamieszkujących Słowian przekształconą została w Hrad-Ebur czyli Hrad-Ibur, z czego powstała dzisiejsza nazwa Racibórz (Hrad-Rad-Rac-ibor).

Dodajmy, że starożytne Eburium było jednym z ważniejszych ośrodków na szlaku bursztynowym łączącym Imperium Rzymskie z Morzem Bałtyckim, zaś co do nazwy Racibórz, to, wedle współczesnych badaczy, ma ona patronimiczny rodowód, czyli upamiętnia założyciela osady o imieniu Ratibor bądź Racibor.

- Wita Racibórz, miasto starożytne, i obronne i ludne, porządkiem zaszczytne” – pisał z kolei zapalony miłośnik wędrówek wszelakich, rysownik i wierszopis Bogusz Zygmunt Stęczyński w poemacie „Śląsk”, spisanym w 1851 r. po podróży w tę krainę, zapewne z lat 1844-1851. Dalej wspomina: - Zadowoleni Raciborza oglądaniem, opuściliśmy jego zamek starożytny, wspomnieniami z ubiegłej przeszłości zaszczytny.

Gród książęcy

Piszący w połowie IX w. anonimowy skryba z Ratyzbony zwany Geografem Bawarskim, wzmiankując terytoria plemienne leżące na północ od Dunaju, wymienia tajemniczych Golężyców - plemię posiadające pięć grodów. Badacze przypuszczają, że jednym z nich mógł być Racibórz, choć brak na to bezpośrednich dowodów źródłowych. Hipotezę skłonni są poprzeć niektórzy badacze, powołujący się na odkryte na zamku już przed II wojną światową skorupy oraz konstrukcje drewniane datowane na IX w. (eksploracji zabytków dokonano przy okazji wiercenia studni). Materiał ten nie był jednak poddany naukowej analizie, zaś powojenne polskie badania archeologiczne z lat 60. i 80. przynosiły odkrycia reliktów datowanych najdalej na XII w., co nie przeszkodziło wszakże niektórym badaczom lokować początków grodu na X w. W literaturze nie milkną do dziś spory nie tylko co do identyfikacji pięciu golężyckich grodów, ale również określenia granic ich terytorium plemiennego.

Pierwsza historyczna wzmianka o Raciborzu pojawia się pod datą 1108 r. na łamach „Kroniki” Galla Anonima. Kronikarz wspomina, iż idąc spod Koźla, wojowie polskiego księcia Bolesława Krzywoustego zajęli gród raciborski. Stało się to bez walki, gdyż osadzona tu załoga morawska wzięła zbliżające się oddziały jako swoich pobratymców. Racibórz pełnił wówczas ważną rolę w systemie obronnym na pograniczu polsko-czeskim i niewykluczone, że jego powstanie należy wiązać nie z wczesnośredniowieczną osadą plemienną Golężyców, ale budową twierdz granicznych w okresie konfliktów Piastów i Przemyślidów (XI-XII w.). Anonim określa gród jako castellum, czyli siedzibę kasztelana.

Gród nabrał znaczenia po 1172 r., kiedy to przypadł Mieszkowi, synowi Władysława II Wygnańca, wnukowi Bolesława Krzywoustego. Wraz z bratem Bolesławem Wysokim podzielili między siebie dzielnicę śląską, należną w myśl testamentu Krzywoustego ich ojcu, wygnanemu z Polski przez braci (w 1146 r. Władysław II przebywał w Raciborzu). Bolesław objął władzę na Dolnym Śląsku i w Opolu, Mieszko zaś w małym księstwie raciborskim. W 1201 r., po śmierci brata i jego syna Jarosława, Mieszko opanował Opole, tworząc księstwo opolsko-raciborskie ze stolicą w Raciborzu, na co wskazuje m.in. tytulatura władcy (dux Ratibor, dux Raceburgensis). Gród kasztelański na Ostrogu stał się siedzibą dworu książęcego.

W 1210 r., jako najstarszy pretendent do tronu senioralnego w Krakowie, Mieszko został dzielnicowym władcą Polski. Po jego rychłej śmierci w 1211 r., schedę opolsko-raciborską przejął jedyny syn Kazimierz. Za jego rządów stołeczny charakter zyskało Opole, gdzie za życia ojca najprawdopodobniej rezydował książę następca. Przed 1217 r. władca ten lokował na prawie zachodnim lewobrzeżny Racibórz - autonomiczny organizm miejski zasiedlony osadnikami z terenu Flandrii i Walonii. Po śmierci Kazimierza, rządy regencyjne w dzielnicy opolsko-raciborskiej sprawował Henryk Brodaty, a potem wdowa po Kazimierzu, bułgarska księżniczka Viola - córka cara bułgarskiego Iwana I Asena.

Brat wielkiego mistrza

Około 1238 r. rządy przejął małoletni dotąd Mieszko zwany Otyłym, najstarszy syn Kazimierza. Stołeczny charakter odzyskał Racibórz, gdzie władca wydał najwięcej (z zachowanych do dziś) dokumentów. Rychła i bezpotomna śmierć Mieszka w 1246 r., najprawdopodobniej wskutek nieuleczalnej choroby, pozwoliła przejąć władzę jego młodszemu bratu Władysławowi. Władca również najczęściej rezydował w Raciborzu. Tutejszy zamek stał się centrum politycznym i administracyjnym rosnącego w siłę i aktywnego na scenie politycznej górnośląskiego księstwa.
Po śmierci Władysława, w 1281 lub 1282 r., w Raciborzu rozegrał się finał sporu o przywileje i majątki ziemskie, jaki prowadzili biskup wrocławski Tomasz II i książę Henryk IV Probus. Hierarcha Kościoła schronił się na raciborskim zamku, korzystając z pomocy synów Władysława: Kazimierza, Mieszka i Przemysła. W 1287 r., w trakcie oblężenia Raciborza przez wojska księcia Henryka, niedaleko kościoła p.w. św. Mikołaja na Starej Wsi, doszło niespodziewanie do pojednania adwersarzy. Na pamiątkę tego wydarzenia biskup ufundował na zamku kolegiatę p.w. św. Tomasza z Canterbury (1292).

Czterej synowie Władysława podzielili górnośląską dzielnicę: Bolko osiadł w Opolu, Kazimierz otrzymał Bytom i Koźle, Mieszko przeznaczony początkowo do rządów w Raciborzu zadowolił się Cieszynem, a w dotychczasowej stolicy pozostał najmłodszy Przemysł. Doczekawszy się jednego syna Leszka, władca wydzielonej dzielnicy raciborskiej zmarł przedwcześnie w 1306 r. Książę następca po udanych rządach odszedł do wieczności w 1336 r. Jako że z jego związku z Agnieszką, córką Henryka Wiernego nie narodził się męski potomek, na Leszku zakończyła się linia Piastów raciborskich. Przy sprzeciwie pozostałych górnośląskich przedstawicieli tego rodu, ale z decydującym poparciem króla Czech (w 1327 r. Leszek złożył hołd lenny Janowi Luksemburczykowi) oraz raciborskiego patrycjatu księstwo przejął Mikołaj II Przemyślida, mąż Anny - córki Przemysła.
Potomkowie Mikołaja II rządzili księstwem raciborskim do 1521 r., kiedy to zmarł ostatni z nich, kaleki władca Walentyn zwany Garbatym. Na mocy układu, jaki zawarł z księciem opolskim Janem Dobrym z rodu Piastów, dzielnice raciborska i opolska zostały na powrót zjednoczone. Jan zmarł jako kawaler w 1532 r. na zamku w Raciborzu. Scheda po nim stała się własnością króla Czech (tytuł należny był wówczas Ferdynandowi I Habsburgowi, w latach 1556-1564 cesarzowi Świętego Cesarstwa Niemieckiego). Księstwo raciborskie, na poczet wierzytelności w kwocie 200 tys. guldenów roszczonych wobec praskiego dworu, objął w zastaw Jerzy von Ansbach Hohenzollern zwany Pobożnym, siostrzeniec króla Zygmunta Starego i brat Albrechta Hohenzollerna - ostatniego mistrza Zakonu Krzyżackiego w Prusach (Albrecht jako książę pruski złożył w 1525 r. hołd lenny w Krakowie).

Po spłaceniu długów wobec Hohenzollernów, zamek i przynależne mu dobra ziemskie wróciły w bezpośrednie władanie Habsburgów. Ci następnie oddawali księstwo w ręce różnych możnych rodów. Pierwszą obdarowaną była Izabela Jagiellonka, córka króla Zygmunta I Starego i Bony Sforzy, która w 1531 r. wyszła za mąż za króla węgierskiego Jana Zapolyę, od 1540 r. wdowa. Zrezygnowała z praw do korony Węgier po przekazaniu jej przez cesarza Ferdynanda księstwa opolsko-raciborskiego. W 1556 r. zrzekła się swoich śląskich posiadłości i wróciła na Węgry. Zmarła 15 IX 1559 r. w Alba Julii, stolicy Siedmiogrodu.

Pisząc o schyłku rządów Izabeli, autor monografii Ostroga ks. Augustyn Weltzel wzmiankuje: „W 1556 r., powróciła do swojej ojczyzny, księstwa przypadły znowu cesarzowi Ferdynandowi I, który zarządzał nimi przez naczelników prowincji. Majątkiem komory raciborskiej zarządzał cesarski radca i starosta naszego księstwa Jerzy von Oppersdorff, najpierw na rachunek, później jako zastaw za pewną sumę pożyczoną cesarzowi”. Fragment ten obrazuje skomplikowane w dalszych dziejach stosunki własnościowe raciborskiego zamku, związanych z nim praw i przynależnych do niego dóbr ziemskich. Wystarczy wspomnieć, że w latach 1532 do 1645 r. księstwo opolsko-raciborskie miało łącznie ośmiu przejściowych władców. Wielokrotnie zmieniał się stan prawny tworzących je majętności. Były oddawane w zastaw, sprzedawane, potem znów przejmowane na własność kamery cesarskiej. Zamkiem na Ostrogu zarządzali m.in. Oppersdorffowie i Mettichowie, prywatni właściciele dóbr raciborskich, pełniący jednocześnie godność starostów księstwa, podległych bezpośrednio cesarzowi bądź panom zastawnym, m.in. w latach 1645-1666 Wazom polskim (król Władysław IV Waza tytułował się księciem opolsko-raciborskim). W kolejnych latach jako panów na raciborskim zamku widzimy m.in. rodziny: Sobeck, Schlaberndorff, Wilczek oraz Reuss von Plauen.

W 1820 r. księstwo i zamek objął landgraf Wiktor von Hessen-Rotenburg. W czerwcu 1821 r. uzyskał od króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III edykt podnoszący dobra raciborskie do godności pośrednio zawisłego księstwa (Mediatherzogtum), z prawem do oddzielnego głosu w śląskim landtagu i wszystkimi prawami przysługującymi najzasobniejszym posiadłościom śląskim, jak Oława czy Pszczyna. W 1834 r. zmarł bezpotomnie. Na mocy jego testamentu, dobra raciborskie przejął siostrzeniec jego żony Wiktor von Hohenlohe-Schillingsfürst, uzyskując w 1840 r. od cesarza tytuł Herzog von Ratibor. Jego potomkowie (Wiktor II i Wiktor III) władali zamkiem do 1945 r. Obecnie, po znacjonalizowaniu, stanowi on własność Skarbu Państwa w zarządzie powiatu raciborskiego.
Na lokalizację średniowiecznego raciborskiego grodu, wzmiankowanego źródłowo w 1108 r., wybrano wyspę otoczoną głównym nurtem Odry, jej odnogą i kanałem wykorzystywanym jako młynówka. Ten lekko podwyższony teren chronił założenie przed częstymi wezbraniami rzeki. Zauważalne są tu analogie do Wrocławia (Ostrów Tumski) czy Opola (Ostrówek), gdzie siedziby książęce również lokowano na naturalnych wyspach, nie tylko trudnych do zdobycia, ale i bezpiecznych w okresie powodzi. Jedyna droga do grodu w Raciborzu prowadziła groblą (widoczna w biegu obecnej ul. Zamkowej), która przecinała bagnisty teren. Wejście na majdan umożliwiał most zwodzony. Badania archeologiczne, szczególnie w zachodniej części przedmurza, nie stwierdziły występowania fosy, co każe przyjąć, że system obronny oparto na naturalnych uwarunkowaniach ukształtowanych przez starorzecze Odry, widoczne na starych rycinach i mapach, a przekształcone dopiero podczas prac regulacyjnych prowadzonych od XVIII do XX w.

Warownia na skrzyżowaniu szlaków

Trudno dostępny gród pełnił początkowo rolę twierdzy granicznej ze stałą obsadą wojów, awansując rychło do rangi ośrodka władzy państwowej - siedziby kasztelana, co było też związane z przebiegającymi tu ważnymi szlakami handlowymi z Wrocławia do Krakowa oraz - przez Bramę Morawską - z południa na północ. W II połowie XII w. znaczenie ośrodka jeszcze bardziej wzrosło ze względu na suwerennego władcę opolsko-raciborskiego Mieszka - syna Władysława II Wygnańca, który ulokował tu swój dwór. Z jego polecenia, typowo obronna budowla otoczona wałem ziemnym z palisadą zyskała pierwsze elementy rezydencji książęcej - dom zamkowy oraz kaplicę.

W pobliżu grodu funkcjonowała związana z nim osada rybaków, rolników i rzemieślników pracujących na potrzeby książęcego dworu, z placem targowym i taberną dla kupców oraz własnym kościołem p.w. św. Jana Chrzciciela (wzmiankowany po raz pierwszy w 1307 r.). Z czasem przekształciła się w samodzielną gminę z wójtem na czele. Przyjęła nazwę Ostróg, nawiązującą wyraźnie do obronnego charakteru grodu książęcego („Ostroh” - z czeskiego opalisadowanie). Jej położenie, ze względu na narażenie na wylewy rzeki, nie było jednak korzystne.

Na przełomie XII i XIII w., na wzniesieniu lewego brzegu Odry naprzeciw zamku, pojawili się osadnicy z Zachodu, przybyli tu na zaproszenie miejscowego władcy. Przywilej lokacyjny, wydany przed 1217 r., pozwolił im założyć autonomiczne miasto, które przyjęło nazwę Racibórz, dotychczas odnoszącą się do grodu. Nowy ośrodek stał się szybko lokalnym centrum wytwórczości i handlu, dystansując znacząco gminę Ostróg, którą ostatecznie wchłonął jako dzielnicę na początku XX w. Podobnie stało się z innymi podraciborskimi osadami: Starą Wsią, Nowymi Zagrodami, Płonią i Proszowcem.

Efektem dotychczas prowadzonych na zamku badań archeologicznych było zidentyfikowanie siedmiu warstw kulturowych od obecnego poziomu do wczesnej zabudowy grodowej. Calec, czyli warstwa nienaruszona działalnością człowieka, znajduje się około pięciu metrów pod obecnym dziedzińcem. Relikty pierwotnej drewnianej zabudowy zaczynają na poziomie od 2 do 2,5 metra. Zajmują cztery następujące po sobie warstwy, z których każda nosi ślady pożaru. Odtworzenie pełnej chronologii raciborskiego zamku będzie możliwe po przeprowadzeniu szerzej zakrojonych prac archeologicznych, m.in. w centralnej partii dziedzińca, jak dotąd słabo rozpoznanego przez badaczy. W obecnym stanie badań, powstanie grodu można datować najwcześniej na XI w.

Wał grodu, jak stwierdzono podczas badań archeologicznych w latach 80. XX w., miał konstrukcję rusztową (przekładkową). Technika polegała na spiętrzeniu jeden na drugim rusztów - warstw bierwion wspartych na legarach i uszczelnionych ziemią, piaskiem bądź gliną. Powstała tak konstrukcja była wyjątkowo odporna na zburzenie, ale za to podatna na spalenie. Wymagała także użycia ogromnej ilości materiału i kosztownej konserwacji. Badania nie pozwoliły określić dokładnych parametrów wału ze względu na liczne przebudowy jakim był poddany.

Dowiedziono jednakże, że w I połowie XIII w. wzmocniony masami ziemi wał wykorzystano jako fundament pod budowę murów ceglanych. Stanęły one na poziomie drewnianej palisady, która uległa spaleniu. To odkrycie rzuciło nowe światło na historię raciborskiego zamku. Dotychczas sądzono bowiem, że przebudowa grodu nastąpiła dopiero z końcem XIII w. i była dziełem księcia Przemysła raciborskiego. Tymczasem okazało się, że pierwsze konstrukcje murowane stanęły tu najprawdopodobniej już za rządów Kazimierza opolsko-raciborskiego. Prowadzący wspomniane badania łódzki archeolog Błażej Muzolf konkludował, że raciborski zamek nie jest opóźniony w stosunku do książęcych siedzib w Opolu, Wrocławiu czy Legnicy. Koresponduje z tym wzmianka z 1689 r. autorstwa śląskiego kronikarza Fryderyka Lucae, który wzmiankował w opisie Raciborza: - Jest też prastary książęcy zamek, który [zbudował] polski książę zwierzchni Mieszko [Plątonogi] wraz ze swoją małżonką w roku 1177, z obawy o swoich poddanych, który stoi mocno nad Odrą i błyszczy więcej dawnymi zabytkami aniżeli wytwornością.

W konstrukcji muru dolnej partii zastosowano tzw. wątek wendyjski, spotykany w Polsce w XIII w. Górna partia z kolei prezentuje wątek polski (gotycki), charakterystyczny dla XIV-XVI w. Najwcześniej w XV w. wokół zamku zbudowano drugą partię murów obronnych. Ich przebieg pokazuje widok raciborskiego zamku sporządzony w 1609 r. przez Valentina von Säbisch, wrocławskiego inżyniera, autora wielu szkiców prezentujących śląskie budowle warowne. Widoczne jest na nim nierównomierne rozłożenie drugiej linii murów. Chroniły one głównie kaplicę i dom zamkowy, najprawdopodobniej skrzydło północne i zachodnie oraz południowe.

Drugiej linii murów nie miał odcinek wschodni od bramy do skrzydła południowego (od strony Odry), przy którym z kolei widoczny jest na planie Säbischa trzeci pas umocnień. Do niego to odnosi się zapewne informacja ks. Weltzla, który wzmiankując w Raciborzu wizytę pretendującego do polskiego tronu Maksymiliana II Habsburga (1575), napisał: „Z murów zamkowych pozostała jeszcze tylko połowa, grożąc zresztą także zawaleniem. Wielka woda podmyła bowiem przyległe mury obwodowe i spowodowała ich zawalenie”. Mury te rychło zostały odbudowane, skoro pokazał je wspomniany Säbisch. Niewykluczone, że ich rola sprowadzała się głównie do ochrony południowego wału przed wylewami Odry. Głównym elementem systemu obrony były tu masywne mury pierwszej linii z basztami (wieżami) w południowo-wschodnim i południowo-zachodnim narożu. Ta pierwsza, o czym świadczą odnalezione przy niej fragmenty ceramiki, została wzniesiona prawdopodobnie już w XIII w.

Wjazd do zamku odbywał się poprzez budynek bramny, pierwotnie o połowę krótszy od obecnego, wkomponowany około połowy XIII w. w pierwszą partię muru. Budowla ta została przebudowana w XIII/XIV w. po czym, najprawdopodobniej w XIV/XV w., runęła. Następnie odbudowana w zachowanej do dziś wielkości, obejmującej bliżej nieznane „stare wejście” (wzmiankuje o nim urbarz z 1595 r.) oraz nową szyję bramną.

Biegnąca po wale grodu pierwsza linia murów wyznaczyła obszar dziedzińca zamkowego. Jego zabudowa nie odbyła się jednak wedle wzorców ukształtowanych w Opolu, Wrocławiu, Głogowie czy Legnicy, gdzie centralny element stanowił donżon, czyli wolno stojąca wieża obronna jako ostateczny punkt obrony. Budowniczowie raciborskiego zamku nawiązali do rozwiązań czeskich. W zabudowie dominuje więc dom zamkowy jako rezydencja władcy oraz kaplica. To nowocześniejsze rozwiązanie zachowywało niezbędne funkcje obronne założenia (wspomniane dwie partie murów i dwie wieże obronne) i jednocześnie realizowało aspiracje lokalnego księcia, chcącego nadać swojej siedzibie nowoczesny jak na owe czasy i reprezentacyjny wygląd. Z tego względu zamek raciborski jest często określany w źródłach jako „Palacio” a nie „Burg”.

Kaplica - perła gotyku

Zarówno dom zamkowy jak i kaplica zostały dostawione do pierwszej partii murów. Chronologicznie starsza jest prawdopodobnie kaplica. Obecna gotycka p.w. św. Tomasza z Canterbury, wzniesiona po 1292 r., stanęła na miejscu pierwotnej budowli, której kamienne fundamenty odkryto podczas prac archeologicznych z lat 60. i 80. XX w. Prezentuje pionierski na ziemiach polskich w XIII w. typ świątyni dwukondygnacyjnej. Górna partia pełniła rolę właściwej kaplicy, w której sprawowano posługę dla księcia i jego dworu. Dolnej nadano funkcję sanktuarium. Najprawdopodobniej przechowywano tu relikwie św. Tomasza Becketa, co wiązało się podniesieniem kaplicy do rangi kolegiaty. Fundatorem był biskup wrocławski Tomasz II. W 1416 r. kolegiatę przeniesiono do kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Raciborzu.

W XIV w. do wschodniej partii murów i północnej ściany kaplicy dostawiono murowany dom wielki, czyli pałac książęcy. Podczas prac archeologicznych z lat 80. XX w., odkryto pod nim zabytki datowane na XII/XIII w. Dom był początkowo przedzielony drewnianymi przedziałami. W XV/XVI w. został gruntownie przebudowany i przedłużony na pierzeję północną zamku, gdzie sąsiadował ze stojącym poza murami browarem (wzmiankowany w 1567 r.). Odtworzenie chronologii wznoszenia kolejnych partii zabudowy, przede wszystkich pierzei wschodniej na odcinku od budynku bramnego do baszty południowej oraz partii zachodniej, wymaga dalszych badań archeologicznych. Wyniki dotychczasowych nie pozwalają na formułowanie wniosków. Wiadomo jedynie, że budynek słodowni i wozowni w partii zachodniej są znacznie młodsze od domu zamkowego i kaplicy, bo wzniesione dopiero w XIX w. na miejscu murowanej zabudowy gospodarczej najwcześniej z XV w.

Największy rozkwit zamku przypadł na okres rządów Piastów raciborskich. Mniejsze zainteresowanie budowlą zauważalne jest za czasów Przemyślidów opawsko-raciborskich mających swoje siedziby także w Grodźcu, Opawie i Karniowie. Dowodem jest choćby translokacja kolegiaty z kaplicy zamkowej do kościoła farnego (1416). Znaczenie zamku zmalało, kiedy stał się cesarskim dobrem zastawnym. Kolejni zarządcy dopuszczali do degradacji fortyfikacji (w XVII/XVIII w. zlikwidowano południowy pas murów, wieże zachodnią i wschodnią), ograniczając się jedynie do renowacji domu zamkowego, zabudowań gospodarczych oraz kaplicy, i to tylko w niezbędnym zakresie, nie decydując się na nowe, bardziej okazałe formy architektoniczne. Taka postawa zarządców wynikała z funkcji, jakie pełnił zamek. Rezydowali tu urzędnicy lub stacjonowały załogi wojskowe. W 1519 r. na zamku wybuchł pożar. Największe szkody poczynił w kaplicy.

Dokładny opis zamku znalazł się w datowanym na 1595 r. urbarzu, sporządzonym 21 lat po wielkim pożarze miasta, z którego książęca siedziba na Ostrogu wyszła na szczęście cało, choć „ze dwadzieścia razy zaczęła się palić, ale szczęśliwie się jednak uratowała”. Ze źródła tego dowiadujemy się, że nadal budowlę „opływa Odra, a jedno jej ramię idzie w kierunku tartaku i młyna zamkowego”. Dalej czytamy: - Otoczony jest niskim murem, który jednak od strony Odry znikł. Przy wejściu jest budynek bramny i drewniana izdebka, a obok stare wejście do zamku. Zaraz opodal stoi kościół z ubieralnią [zakrystią], która grozi jednak zawaleniem, pod nią izby i strych. Pod kościołem jest sklepione pomieszczenie i więzienie. Ponadto jedna piwnica na wino i dwie sklepione na piwo, za nimi spiżarnia kuchenna i jedna sklepiona piwnica. Nad piwnicą schody, stajnia, na prawo jedna izba, dwa pomieszczenia sklepione i jedna sypialnia, na lewo wielka izba, w której odbywają się roki sądowe, jedno pomieszczenie sklepione, jedna izdebka i mała sypialnia. W górnej kondygnacji jest jedna większa sala, jedna izba i sypialnia, naprzeciw komórka. Dach jest jeszcze dobry, a pod nim trzy puste pomieszczenia oraz zbrojownia. Za tym jest budynek, w którym jest zegar, naprzeciw skład, wielka kuchnia, obok alkowa, izba, sień, poniżej wielka stajnia. Na trzeciej stronie sklepiona piekarnia i przedsionek, obok dwie stajnie, powyżej izba i alkowa i wielki strych. Dalej znowu stara izba i alkowa drewniana. Obok stare mury z dwoma składami. Wszystko kryte jest gontami. Strażnicy mogą po zamku chodzić w około, jednak mury są w wielu miejscach zniszczone.

Z początkiem XVII w. zamek przedstawiał katastrofalny stan. Wkrótce, z inicjatywy jego nowych właścicieli baronów von Mettich, został poddany gruntownej renowacji. Rodzina weszła w posiadanie dóbr zamkowych w 1609 r. Ze sporządzonego wówczas opisu dowiadujemy się, że w sąsiedztwie części mieszkalnej, tam gdzie dziś znajduje się warzelnia zbudowanego po 1858 r. browaru książęcego: - mieści się sklepiona kuchnia, obok izba stołowników i przedsionek, pod nią są stajnie, także w trzeciej stronie jest sklepiona piekarnia i przedsionek i obok dwie stajnie, pod nią izba stołowników i wielka świetlica.

Najgorzej przedstawiał się wówczas widok kaplicy zamkowej, od zachodu poszerzonej o kruchtę dla „pomieszczenia większej liczby słuchaczy”. - Do końca szesnastego stulecia - pisze o niej ks. Augustyn Weltzel - utrzymana była w złym stanie. Szczególnie dach nie był reperowany. Kaplica się zapadła, kościół i zakrystia miały liczne pęknięcia, ołtarze się obsunęły. Pod kościołem znajdowało się bowiem wielkie pomieszczenie, które nie było sklepione. Belki były spróchniałe. Weltzel pisze dalej, iż cesarska komisja, wizytująca zamek w 1594 r., zaproponowała nawet, by kaplicę zburzyć. Pomysłu nie zrealizowano, gdyż Mettichowie zobowiązali się ją odrestaurować „i nie ograniczać starych fundacji na rzecz księży”. Nad jedną z odnóg Odry Mettichowie polecili zbudować pomost dla żeglarzy przypływających do Raciborza po zboże.

W czasie wojny trzydziestoletniej (1618-1648) na zamku stacjonowała cesarska załoga. W toku kampanii na pewien czas obsadziły go wojska księcia siedmiogrodzkiego Bethlena Gábora. Potem swoją załogę umieścili tu Szwedzi. - Dnia 29 lipca 1643 r. - pisze ks. A. Weltzel, między oddziałem Wołochów, którzy przyszli z Opola i podążali na Węgry, a cesarską załogą, stojącą po wodzą pułkownika von Brill`a, powstała bójka, w wyniku której 23 Wołochów zabito a 27 zraniono.
10 września 1637 r. wybuchł w Raciborzu pożar. Płomienie zniszczyły znaczną część zabudowy miasta i dosięgły: - zabudowania zamku, w których wypaliły się pokoje i poddasze do przechowywania ziarna, a stało się tak ponieważ wszystko było wykonane z drzewa (A. Weltzel).

Ogień strawił wieżę bramną oraz izbę strażniczą. Po tej katastrofie odbudowy podjęła się rodzina von Oppersdorff, od 1642 r. władająca raciborskimi dobrami zamkowymi, stale rezydującą jednak w pobliskim Głogówku. Świadczy o tym notatka z 1644 r.: - zamek po ostatnim pożarze znowu odbudowano, niektóre pokoje nadają się już do zamieszkania, pozostałe mogą być urządzone bez nadmiernych kosztów. Wartość budowli oszacowano na 6 tys. talarów. Przy pracach na zamku Oppersdorffowie zatrudnili mistrzów włoskich obecnych przy wznoszeniu ich głogóweckiej rezydencji. Dziełem Włochów, jak sądzą badacze, była gruntowna przebudowa skrzydła północno-wschodniego połączona ze wzniesieniem arkadowego krużganku i loggii na piętrze. Barokowy wygląd nadano odrestaurowanej wieży bramnej. W 1647 r. na północnym przedmurzu niedaleko starego browaru postawiono kaplicę p.w. Grobu Bożego.

Urbarz z 1670 r. wzmiankuje, że kaplica zamkowa w czasach wojny trzydziestoletniej: - całkowicie podupadła i stała się nieczysta, ale ze świętej pamięci Jerzego hrabiego von Oppersdorffa została odrestaurowana ku czci wszechmocnego Boga i św. Tomasza Canterbury, zrobiono okna, ławki, oratoria, chór i piękny ołtarz.

Akomodacja cesarzowej

Za czasów Oppersdorffów zamek - choć odbudowany po pożarze - nie imponował. W 1670 r., w drodze do Częstochowy na ślub swojej córki z Michałem Korybutem Wiśniowieckim, zatrzymała się tu na wieczerzy i nocleg cesarzowa Eleonora. W drodze powrotnej do Wiednia, niezadowolona z zamkowych komnat, „dla lepszej akomodacji zatrzymała się w trzech wygodnych domach w mieście”. W 1683 r. Oppersdorffowie podjęli na zamku króla Jana III Sobieskiego. Monarcha podążający na odsiecz Wiednia zjadł tu obiad, zagrał w karty z damami dworu (skarżył się potem w liście do Marysieńki, że najszpetniejsza go ograła), ale nocował w obozie rozłożonym pomiędzy Pietraszynem a Bojanowem.

W 1808 r. na zamku urządzono lazaret dla francuskich żołnierzy. 2 września 1820 r. do starej książęcej siedziby przyjechał Wiktor Amadeusz książę von Ratibor, nowy właściciel raciborskich dóbr zamkowych powiększonych o skonfiskowane przez pruskiego fiskusa dobra kolegiaty w Raciborzu i klasztoru cystersów w Rudach. Wiktor na swą stałą rezydencję obrał rudzkie opactwo, które przebudował na okazałą rezydencję możnowładczą. Na raciborskim zamku osiedli urzędnicy nowoutworzonej kamery książęcej, zajmując biura zarządu domeny cesarskiej. Sam książę miał na zamku jedynie kilka zarezerwowanych dla siebie pomieszczeń.

W 1846 r. kamera przeniosła się do nowego okazałego budynku, który do 1945 r. stał na miejscu obecnego Zespołu Szkół Mechanicznych. Na zamku nie przeprowadzono większych prac modernizacyjnych. Te podjęto dopiero po pożarze z 19 stycznia 1858 r., który strawił dwie trzecie założenia. - Pożar wybuch w browarze i szybko się rozprzestrzenił, ponieważ zamek był pokryty tylko gontami. Zniszczył skrzydło równoległe do Odry tak, że je rozebrano. Na gruntach północnego i częściowo zachodniego skrzydła wzniesiono nowy browar parowy - okazały budynek, oddany do użytku 8 października 1859 r. Stary browar rozebrano a teren przeznaczono do obsadzenia - pisał ks. A. Weltzel.

Informacje te trzeba jednak sprostować w odniesieniu do skrzydła południowego. Weltzel pisze, iż zostało rozebrane dopiero po pożarze z 1858 r., podczas gdy nie występuje ono już na planach i widokach z początku XIX w., w tym na znanej ze zdjęć makiecie prezentującej Racibórz w 1810 r., którą niegdyś przechowywało Muzeum. Jako, że skrzydło to widoczne jest na planie Raciborza z 1742 r., należy więc przyjąć, że jego wyburzenie miało miejsce pomiędzy tą datą a najpóźniej rokiem 1810.

Prawdą jest natomiast, że podczas odbudowy zamku po 1858 r. zniwelowano całkowicie północne skrzydło, które zastąpiono budynkiem warzelni nowego browaru. W partii zachodniej powstała słodownia i wozownia. Gruntownie odnowiono kaplicę, dla której zakupiono nowe elementy wyposażenia, m.in. ołtarz św. Tomasza Becketa z obrazem patrona pędzla Jana Bochenka.

Z działań wojennych w 1945 r. zamek wraz z browarem wyszedł bez większego szwanku. Władze polskie umieściły tu siedzibę archiwum. Część domu zamkowego oddano na mieszkania. Począwszy od lat 50. XX notowana jest powolna degradacja zamku. Wskutek spalenia rozebrano budynek mieszkalny partii wschodniej (od bramy do południowego naroża). Dopuszczono do zniszczenia ołtarza, organów i ławek w kaplicy (w zbiorach Muzeum w Raciborzu przechowywany jest obraz Bochenka oraz figury św. apostołów zdobiące dawniej sedilia kanonickie). Rozebrano budynek wozowni i krużganki. Zniszczono wnętrza domu zamkowego. Począwszy od lat 90. XX w. budowla na Ostrogu jest sukcesywnie odnawiana. Wykonano mikropalowanie obiektu zapobiegające jego osiadaniu. Odnowiono  fasadę i przeprowadzono konserwacją kamieniarki okien w kaplicy. Starostwo Powiatowe w Raciborzu w 2008 roku rozpoczęło gruntowną renowację pozostałych obiektów.

Grzegorz Wawoczny


WAW,23-10-2008
Galeria: zamek w raciborzu
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
  :::  drukuj  :::  wyślij znajomemu  :::  
pigułka
pigułka
zapowiedzi
Portal www.goraciborz.pl wykorzystuje pliki cookies, czyli tzw "ciasteczka". W przypadku braku akceptacji korzystania z plików cookies prosimy o opuszczenie strony.
Zamknij