Rudnik
::: Trzecia rocznica odrestaurowania młyna

Wczoraj w Brzeźnicy odbyła się uroczystość z okazji trzeciej rocznicy odrestaurowania miejscowego młyna. W uroczystości wziął udział starosta raciborski Adam Hajduk, wójt gminy Rudnik Alojzy Pieruszka oraz radny Norbert Parys. Wodzirejem imprezy był Paweł Ryborz z Górnośląskiego Centrum Kultury i Spotkań im. Eichendorffa w Łubowicach.

Młyn w Brzeźnicy był w użyciu do 1947 r., kiedy to władze komunistyczne przejęły duże zakłady, a małe takie jak młyn brzeźnicki zostały zamknięte. Właściciel młyna podczas prac polowych na własnym gospodarstwie nieszczęśliwie wszedł na minę i stracił życie. Jego syn powrócił do swego rodzinnego domu z rosyjskiej niewoli dopiero w kilka lat po zakończeniu II wojny światowej. Zastał gospodarstwo w bardzo złym stanie. Stawy, które doprowadzały wodę były bardzo zamulone, a młyn kilkakrotnie zalany przez powodzie.

W 1994 r. polska firma w kooperacji z bawarskim przedsiębiorstwem z Aichach zakładała w Brzeźnicy sieć wodociągową. Wówczas to firma niemiecka zainteresowała się młynem celem jego wykupienia, wyremontowania i przekazania Towarzystwu im. Josepha von Eichendorffa w Łubowicach. Plany jednak uległy zmianie a do sfinalizowania sprawy nie doszło. Dopiero na mocy wyroku sądu, młyn nabyło Towarzystwo im. J. von Eichendorffa w Łubowicach, które jest jego prawnym właścicielem.

W 2004 roku zgłosił się do Towarzystwa sponsor Gerhard Simon, mistrz młynarski zamieszkały w Niemczech, pochodzący z Dolnego Śląska. Po odpowiednich oględzinach postanowił, że jego fundacja „Erika-Simon-Stiftung”, której był przewodniczącym, przejmie koszty renowacji młyna i budowy koła wodnego. W celu wykonania koła musiano zburzyć trzystuletni dąb. Uroczyste poświęcenie na powrót uruchomionego młyna miało miejsce 23 czerwca 2007 roku. Gościem honorowym ówczesnej uroczystości, był sponsor Gerhard Simon, który 1,5 roku później zmarł. W 2009 r. wyłożono kostką brukową parking, której koszty sfinansował Leo Motzko.

Podczas wczorajszej uroczystości, z okazji trzeciej rocznicy odrestaurowania młyna, starosta raciborski Adam Hajduk odznaczył pośmiertnie Leonarda Wochnika herbem powiatu raciborskiego za działalność na rzecz Towarzystwa im. J. von Eichendorffa w Łubowicach, który odebrała w imieniu zmarłego męża żona Hildegarda.

Dla licznie zgromadzonej publiczności, troje uczniów z ZSO w Grzegorzowicach (Ewelina Morawin, Patryk Kaczyński i Łukasz Przybyła) przygotowało program słowno-muzyczny, w którym zaprezentowali pieśni i wiersze Josepha von Eichendorffa. Uczniów do tego występu przygotowały dwie nauczycielki: Karina Walach, nauczyciel języka niemieckiego i Beata Smołka, nauczyciel muzyki.

Mieszkańcy, jak i zgromadzeni przy młynie goście mogli także wysłuchać zespołu wokalno-muzycznego EXAEQUO z Raciborza-Brzezia, który dziś po raz pierwszy zadebiutował w trzyosobowym składzie: Natalia Świerczek, Waldemar Świerczek i Jan Błaszczyk.

Specjalnie na uroczystość Józef Pater, pełniący obowiązki prezesa Towarzystwa im. J. von Eichendorffa w Łubowicach, sprowadził pod młyn kopię raciborskiego pomnika Eichendorffa, wykonanego z gipsu. Pomnik ten przez 15 lat leżał zapomniany w jednej z hal magazynowych w Łubowicach. 1,5 m kopię z gipsu, podobnie jak oryginalny pomnik, który znajduje się przy ul. Mickiewicza w Raciborzu wykonał Georg Latton z Krzyżanowic. Natomiast w oknie budynku młyna została umieszczona figura kobiety, która miała symbolizować postać młynarzówny, w której to zakochał się nieszczęśliwie Eichendorff.

Z lekkim opóźnieniem dotarła także na uroczystość raciborska orkiestra dęta PLANIA. Obok młyna otwarto także wystawę poświęconą historii szkoły w Brzeźnicy. Wystawa jest wynikiem konkursu „Chrońmy zabytki”, organizowanego w ramach projektu Centrum Edukacji Obywatelskiej.

Ogromny aplauz od zgromadzonej publiczności w postaci gorących braw otrzymał przybyły na uroczystość Zygmunt Kandora, nowowybrany w ostatnią sobotę na króla Raciborskiego Kurkowego Bractwa Strzeleckiego. Niestety, czar szybko prysł, gdy okazało się, że nowy król nie przybył na uroczystość w szatach iście królewskich, a ubrany po cywilnemu jak zwykły mieszkaniec gminy Rudnik, z której pochodzi.

O to, aby nikt nie musiał wracać głodny do swojego domu zadbało Starostwo Powiatowe w Raciborzu wespół z Towarzystwem im. J. von Eichendorffa w Łubowicach fundując dla wszystkich uczestników pyszne kołaczyki oraz filiżankę kawy.

GN


WAW,29-07-2010
Galeria: Trzecia rocznica odrestaurowania mlyna
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazek
obrazekobrazekobrazek  
  :::  drukuj  :::  wyślij znajomemu  :::  
pigułka
pigułka
zapowiedzi
Portal www.goraciborz.pl wykorzystuje pliki cookies, czyli tzw "ciasteczka". W przypadku braku akceptacji korzystania z plików cookies prosimy o opuszczenie strony.
Zamknij