::: Wielkie show w Roszkowie

Na początek było spokojnie, niemal tradycyjnie. Potem ryk silników i orkiestra klaksonów. Roszków gości dziś uczestników gminnych dożynek AD 2008 gminy Krzyżanowice. Zorganizowano najbardziej hałaśliwy korowód w całym powiecie.
Pochód żniwny otwierała ubrana w nienagannie skrojone garnitury Młodzieżowa Orkiestra Dęta Gminy Ciasna, mażoretki, jeźdźcy na koniach, potem oficjele i kilkadziesiąt gospodyń wiejskich w strojach ludowych. KGW działają niemal w każdym sołectwie gminy Krzyżanowice. Tradycja noszenia na szczególne uroczystości strojów ludowych jest tu bardzo silna. W żadnym innym regionie Raciborszczyzny nie można zobaczyć tak dużego ich kolorytu, tym bardziej, że co wieś, to inne barwy i wzory.
Pod koniec paradował sprzęt rolniczy, przebierańcy na przyczepach i motocykliści – miejscowi i zaproszeni z Raciborza. Było głośno, bo kierowcy nie oszczędzali klaksonów. Zabełków pokazał niezwykle hałaśliwego aczkolwiek super utrzymanego oryginalnego Ursusa z lat 40. Za nim jechały nowoczesne traktory John Deer a nawet jeden ciągnik Lamborghini. Sochowie z Bieńkowic przyjechali na swoich wypieszczonych motorach. Ich krajanie w maluchu kabriolecie nie wyłączali zamontowanego policyjnego koguta. Całość zamykał kolorowy garbusik kierowany przez miejscowe dziecko kwiat - Adriana Riedela.
Starostami dożynek byli roszkowiki - Renata Riedel, która gospodaruje z mężem Hubertem na 22 ha, oraz Bernard Gajda, który z żoną Weroniką ma 55-ha gospodarstwo. Po korowodzie licznie zgromadzeni mieszkańcy gminy bawili się w dużym namiocie festynowym.
(waw)
WAW,29-09-2008
























































