Powiat
::: Otyły pan na Raciborzu

Wielu władców średniowiecznej Europy nosiło przydomki otyły, gruby lub brzuchaty. Otyłym lub Grubym nazywano cesarza Karola z dynastii Karolingów niemieckich. Na Śląsku przydomek ten nosił książę Mieszko, władca Opola i Raciborza, zięć Konrada mazowieckiego.

Wielu władców średniowiecznej Europy nosiło przydomki otyły, gruby lub brzuchaty. Są wśród nich postacie niepospolite. Otyłym lub Grubym nazywano cesarza Karola (około 832 - 13 stycznia 888) z dynastii Karolingów niemieckich. Na Śląsku przydomek ten nosili książęta Mieszko Otyły, władca Opola i Raciborza, oraz Henryk V Brzuchaty, zwany też Grubym, urodzony między 1245 a 1250 rokiem książę jaworski, legnicki, wrocławski i brzeski, pan na Namysłowie i Oleśnicy, który zmarł w 1296 roku. O tym drugim, redagowana w końcu XVI wieku Kronika książąt polskich wzmiankuje: „Był to człowiek wielkiej postawy, tak bardzo gruby, że pospolicie zwany był księciem Brzuchatym”. My zajmiemy się tym pierwszym, czyli Mieszkiem opolsko-raciborskim, mężem Judyty, córki słynnego Konrada mazowieckiego, który sprowadził do Polski Krzyżaków.

Przydomek „Otyły” nadaje Mieszkowi, określanemu również w źródłach jako Mieczysław, pochodząca z około 1285 roku Kronika polska. Urodzony około 1220 roku wnuk Mieszka Laskonogiego, większość swojego krótkiego życia spędził w Raciborzu – mieście stołecznym dla całego księstwa opolsko-raciborskiego. W 1241 roku uczestniczył w wojnie z Mongołami. To on właśnie, jako jedyny władca śląski, pokonał najeźdźców w potyczce pod Raciborzem, ale potem przyczynił się do klęski legnickiej. Uciekł z pola bitwy ze swoim hufcem. Nie uczynił tego z tchórzostwa, lecz wskutek podstępu Mongołów. Jan Długosz nie był dla niego łaskawy. „Nie zasłużył, by mu wraz z tylu rycerzami przypadły palmy męczeństwa za wiarę Chrystusową” – skreślił w swoich Rocznikach najwybitniejszy polski dziejopisarz.

Czym jednak zasłużył Mieszko na określenie Otyły, nadane mu przez nieznanego śląskiego mnicha, który redagował Kronikę polską? Rozwiązanie tego problemu nie jest proste. Taki przydomek miał na pewno swoje źródło w nadmiernej tuszy, co mogło być spowodowane zarówno obżarstwem, jak i chorobami. Nie znający tajników medycyny średniowieczny świat, zrzucał otyłość najczęściej na karb zbyt obfitych posiłków. Musiała być głównym i bardzo szczególnym wyróżnikiem danej osoby w poczcie wszystkich władców, bo otyli byli zarówno Bolesław Chrobry, jak i Kazimierz Wielki, choć przydomki zyskali inne. O dużym brzuchu Bolesława Chrobrego wspomina kronikarz ruski, a o tuszy Kazimierza Wielkiego Jan Długosz.

Kronika polska określa Mieszka jako crassus, co tłumaczy się wprawdzie jako „otyły” lub „gruby”, ale wcale nie musi oddawać istoty przydomku, czyli ujawniać intencji autora kronikarskiej wzmianki, w tym przypadku zredagowanej około czterdzieści lat po śmierci jej bohatera. Skąd o tym wiadomo? Wątpliwości nie budzi na przykład wzrost króla Kazimierza Wielkiego, ale już łacińskie przydomki, którymi obdarowuje go Długosz wprawiają historyków w zakłopotanie. W jednym miejscu swojej kroniki pisze, że Kazimierz był „vir statura elevata”, innym razem „corpore crasso”, dalej – podobnie jak książę opolsko-raciborski – „crassus”, wreszcie „corpore medius” i „vultu plenus”. Pierwsze z tych określeń tłumaczono w dawniejszym przekładzie: „był wysokiego wzrostu, otyły”, a drugie „przy miernej otyłości twarz miał pełną”. W nowszym przekładzie Roczników Długosza postąpiono niekonsekwentnie, bo raz król to „mężczyzna wysoki, tęgi”, a nieco dalej „otyły, średniego wzrostu”. Określenie „statura elevata” oznacza w języku łacińskim raczej wyniosłą postawę aniżeli wysoki wzrost, dotyczy zatem cechy charakteru i sposobu noszenia się, a nie budowy ciała, do której odnosi się „corpore medius” („średniego wzrostu”).

Na postawie zachowanych wizerunków nie można ustalić, jakiego rzeczywiście wzrostu był król Kazimierz. Otwarcie grobu królewskiego w 1869 roku również nic nie dało, gdyż dokonano bardzo niedokładnych pomiarów. Długość sarkofagu też nic nie wnosi, gdyż jest on o sześćdziesiąt siedem centymetrów krótszy niż sarkofag Łokietka, o którym wiadomo na pewno, że był bardzo niski. Jak więc było z królem, który zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną?

Chcąc ustalić genezę przydomku Mieszka napotykamy na podobne kłopoty. Długosz nie darzył go sympatią i, nie licząc opisu politycznych wydarzeń, w których brał udział książę opolsko-raciborski, nie poświęcił mu zbyt wiele miejsca. Pozwolił sobie na złośliwość, podając informację, że władca Raciborza zmarł bezpotomnie, co w powiązaniu z drugim, obdarzonym potomstwem małżeństwem jego żony Judyty, sugeruje, iż górnośląski władca był bezpłodny. Wdowę wziął sobie bowiem za żonę Henryk III Biały, ojciec Henryka IV Probusa, który został później szwagrem bratanków Otyłego. Bezpotomną śmierć Otyłego potwierdza Kronika polska i źródła czeskie. Nastąpiło to w 1246 roku, a więc około dwudziestego szóstego roku życia. Co było powodem?

Szczątków Mieszka nigdy nie badano, bo spoczywają w niewiadomym miejscu w krypcie podominikańskiego kościoła pod wezwaniem Św. Jakuba w Raciborzu. Nie zachowały się żadne wzmianki historyczne, z których wynikałoby, by komukolwiek udało się do nich dotrzeć. Czy źródłem rozwiązania zagadki mogą być XIII-wieczne pieczęcie? Na majestatycznej pieczęci księżnej Wioli bułgarskiej, pochodzącej z datowanego na 1234 rok dokumentu, widać stojących obok niej dwóch synów: starszego Mieszka i Władysława. Obaj niczym się nie różnią. Wykonawca tłoku pieczęci nie zadał więc sobie trudu sportretowania postaci. Jest to dzieło przeciętnego rytownika, który poprzestał na naszkicowaniu konturów młodych książąt i ich matki. Na dwóch znanych pieczęciach Mieszka: pieszej, podwieszanej do dyplomów z lat 1239-1244 oraz konnej z 1245 roku, władca występuje w pełnej zbroi. Rysy postaci nie zdradzają żadnych ułomności. Trudno znaleźć choćby cień otyłości. Najprawdopodobniej, gdyby nawet puszyste kształty księcia były znane rytownikowi, to zapewne przez wzgląd na godność swojego zleceniodawcy na pewno nie zdecydowałby się na ich ujawnienie. Podsumowując: pieczęcie były symbolem władzy, a nie sposobem portretowania średniowiecznych postaci. Szukajmy jednak dalej.

Postać Mieszka uwieczniono na karcie słynnego graduału dominikańskiego z Raciborza. Dzieło w całości zaginione w 1945 roku, którego dwie karty odnalazły się w listopadzie 2004 roku na aukcji londyńskiego domu Sotheby’s, zostało wykonane w nieznanej pracowni na przełomie XV i XVI wieku. Zdaniem Ernsta Klossa, badacza średniowiecznego malarstwa śląskiego, graduał raciborski powstał około 1500 roku. Na karcie o numerze trzydzieści cztery, którą wystawiło do sprzedaży w Sotheby’s, znajduje się wyobrażenie postaci Mieszka. Klasztorny skryba naszkicował osobę otyłą lub przynajmniej znacznej tuszy. Pracował jednak ponad dwieście pięćdziesiąt lat po śmierci władcy. Na karcie graduału znalazło się więc odbicie postaci Mieszka zrodzone w wyobraźni zakonnika. Mamy jednak dowód, że otyłość wyróżniała księcia spośród jego krewniaków rządzących dzielnicą opolsko-raciborską i informacja o niej była przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Najistotniejsze jest znalezienie źródła otyłości władcy? Czy tkwiło ono w skłonności do obżarstwa czy raczej chorobie? Wydaje się, że w tym drugim. Wskazują na to dwie przesłanki. Po pierwsze, Mieszko wykazywał za życia dużą aktywność na polu politycznym, uczestniczył w bitwie legnickiej, kilka lat przed śmiercią, około 1243 roku, wspierając swojego teścia Konrada Mazowieckiego, zdecydował się uczestniczyć w zbrojnym najeździe na ziemię krakowską. W tym okresie musiał się cieszyć względnie dobrym zdrowiem. Około 1245 roku, najpóźniej w 1246 roku, spisał testament, spodziewając się jeszcze – co wynika z treści dokumentu – potomka. Powodem zredagowania ostatniej woli było najprawdopodobniej powstanie lub nagłe nasilenie się choroby, ewentualnie uraz wyniesiony po upadku z konia podczas wyprawy na Kraków. Władca, kreśląc swoją ostatnią wolę, miał zapewne świadomość, że stan jego zdrowia niepokojąco się pogarsza, ale liczył, że zgon odwlecze się w czasie. Niestety, zmarł w 1246 roku.

Co więc zaprowadziło go do grobu? Określenie crassus może wskazywać na dość częste w średniowieczu schorzenie zwane Hydrops (hydropsis, hidropsis), czyli wodną puchlinę, którą może wywołać marskość wątroby, przewlekłe lub ostre zapalenie nerek lub też ostatnie stadium niewydolności mięśnia sercowego . Na puchlinę można też umrzeć z powodu sepsji wtórnej. Opuchlizna czy też jakiekolwiek zgromadzenie płynów w tkankach to bowiem raj dla bakterii. W epoce przedantybiotykowej tego typu choroby zakaźne były śmiertelne. Czasami określano je w źródłach dokładniej jako hidropsis ventris, czyli puchlina brzuszna. Mieszko mógł cierpieć na tę przypadłość od lat młodzieńczych, początkową z nią walcząc, z czasem padając ofiarą nasilającej się choroby.

Podsumowując: oczywiste zdawałoby się określenie „otyły”, wskazujące w powszechnym mniemaniu na obżarstwo, jednak na gruncie powyższych informacji, takie wcale już nie jest. Książę opolsko-raciborski był co prawda słusznej postury, ale – wbrew potocznym opiniom – nie wynikało to z jego nadmiernej skłonności do jedzenia, lecz śmiertelnej przypadłości.

Grzegorz Wawoczny


WAW,26-10-2010
  :::  drukuj  :::  wyślij znajomemu  :::  
pigułka
pigułka
zapowiedzi
Klauzula informacyjna RODO - polityka prywatności.
Ta witryna internetowa wykorzystuje technologię plików cookie (tzw. "ciasteczek") w celu: administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług, w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). W tym przypadku, cookie przechowuje informację o unikalnym identyfikatorze sesji. "Ciasteczka" nie przechowują danych prywatnych dotyczących użytkownika, takich jak: imię, nazwisko, hasło, lokalizacja lub adres IP. Zamykając poniższe okienko, automatycznie wyrażasz zgodę na wysyłanie cookies do Twojej przeglądarki. Wtedy też, okienko z tą informacją nie będzie pojawiać się ponownie. Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Przejdź do serwisu