
Wczoraj w Brzeźnicy odbyła się uroczystość z okazji trzeciej rocznicy odrestaurowania miejscowego młyna. W uroczystości wziął udział starosta raciborski Adam Hajduk, wójt gminy Rudnik Alojzy Pieruszka oraz radny Norbert Parys. Wodzirejem imprezy był Paweł Ryborz z Górnośląskiego Centrum Kultury i Spotkań im. Eichendorffa w Łubowicach.

Zwiastuje koniec karnawału. Kto go przyjmie do zagrody, tego bieda nie pobodzie. Gospodynie i ich córy powinny z nim zatańczyć, a gospodarz dać co łaska. W gminie Rudnik 6 lutego od 7.00 trwało wodzenie niedźwiedzia. Zakończy się wieczorem na zabawie w Ligocie Książęcej.

W najlepszych czasach mieli Eichendorffowie w swym pałacu małe obserwatorium astronomiczne, a zimą między szybami okien baraszkowały ptaki, w tym skowronki, których śpiew mile łechtał słuch pałacowych gości.

Miejscowa ludność ze strachem spoglądała nocą na potężny zamek Eickstedtów. Nie było nikogo, kto nie opowiadałby sobie o mieszkających tu maszkarach i białej damie. Sprawa zaintrygowała Josepha von Eichendorffa. Pewnej nocy ze świecznikiem w ręku wybrał się na poszukiwanie ducha kobiety. Znalazł trupa służącego.

Wszystko się zapadło, a z dumnego miasta pozostało jedynie rumowisko. Pokryło się ono z biegiem lat ziemią, zaroślami aż ślad po nim zaginął. Minęło kilka setek lat i na tym miejscu osiedlili się nowi ludzie, wznosząc osiedle zwane Łubowicami.
« poprzednia 1 następna »



